W USA wesoło niczym w Ameryce!

Kategoria: Wokół kasyn | 3 stycznia 2018

Dzisiejszą historię, którą śpieszymy się opisać, można skomentować na wiele sposobów. Jedno pytanie sformułujemy w języku ojczystym tej historii i napiszemy – how? Można również spytać, czy to wszystko to nie typowy dla ludzi paradoks? To wszystko ocenicie już sami. Aktywistka ds. działania przeciwko hazardowi z Chicago, która spędziła dziesięciolecia na walce z tą sferą biznesu, osiągnęła w tym tygodniu wielki sukces. Musicie się domyślać, co było grane dalej.

Kathy Gilroy ma długą historię walki z hazardem. Po sukcesie i zamknięciu loterii Veterans of Foreign Wars w Illinois, czyli loterii, która zgromadziła jedynie 1,6 miliona dolarów, zaczęło dochodzić do ciekawych wydarzeń. Bohaterka wpisu twierdzi, że hazard może prowadzić do przestępstw, samobójstw, uzależnień i bankructw. Sama jednak, już w przeszłości wygrywała wycieczki poprzez losowanie loterii. Głównym argumentem jest fakt, iż nie musiała w tym celu wkładać pieniędzy. aby wejść do zabawy.

Po otrzymaniu powiadomienia, iż wygrała 25,000 dolarów w kawiarni hazardowej, Gilroy co prawda nadal była skonfliktowana z ogólnie pojętą sferą hazardu, niemniej nie na tyle, a żeby owej wygranej nie przyjąć. W decyzji pomógł jej także pastor, dając krótką radę – „zatrzymaj to”.

Decyzja aktywistki budziła pewne wątpliwości innych członków społeczności, zwłaszcza dowódcy VFW, Jerry’ego Żebrowskiego. Mówiąc o tej sprawie, powiedział: „To ironia, że ktoś, kto jest przeciwny uprawianiu hazardu, wejdzie w coś takiego. To czysta hipokryzja, nie sądzisz?”

Broniąc swojej decyzji, Kathy Gilroy dała do zrozumienia, że jej celem w życiu jest przeciwstawianie się hazardowi, a nie loteriom.

No cóż, nie tylko w Polsce jest, umownie napiszmy, tak ‚wesoło’.