Sukces duńskiej ustawy hazardowej

Kategoria: Wokół kasyn | 9 grudnia 2015

Jak w naszym kraju wygląda sytuacja z ustawą hazardową, wie chyba każdy. Nie ma wątpliwości co do tego, że jest ona dość kontrowersyjna, przede wszystkim utrudniając grę przez internet, oczywiście z wyłączeniem kilku firm oferujących zakłady wzajemne. Jak racjonalnie podejść
do tego tematu najlepiej pokazała Dania, która nową ustawę hazardową regulującą hazard internetowy wprowadziła wraz z dniem 1 stycznia 2012 roku.

Zacznijmy od tego, że ustawa ta była rozpatrywana przez Komisję Europejską, a wszystko dlatego, że sprzeciwili się jej naziemni operatorzy, którzy w Danii muszą płacić podatki w wysokości 45%-71%. Dla porównania podajmy, że e-operatorzy obłożeni są tylko 20% podatkiem. To jak wiele dla duńskiego budżetu dała ta ustawa, najlepiej mówią wyniki finansowe, ponieważ tylko w trzecim kwartale tego roku do duńskiego skarbu państwa z tego tytułu trafiło 560 milionów duńskich koron, z czego 330 milionów z internetowych kasyn. Daje to aż 25% wzrost w porównaniu z analogicznym okresem w roku ubiegłym.

Oczywiście nie oznacza to tego, że hazard w formie stacjonarnej w ogóle przestał coś zaznaczyć, bo rzecz jasna tak nie jest. Każdy sektor rynku hazardowego nabrał na znaczeniu, włączając w to automaty do gry, z których zysk w trzecim kwartale 2015 roku wyniósł aż 385 milionów duńskich koron. Szkoda, że po rozum do głowy nie idą polscy włodarze, którzy za nic mają sobie argumenty przemawiające o korzyści uregulowania e-hazardu.