Pracownik Betsson podejrzany o wyłudzenia

Kategoria: Kasynowe nowości | 3 grudnia 2015

Czarne chmury zawisły nad kasynem, jak i całą firmą Betsson. Ostatnie wydarzenia mogą sprawić, że kasyno to okryje się złą sławą. Wszystko przez byłego kierownika afiliacyjnego firmy, który najprawdopodobniej okradł ją na 153 tysiące euro.

Christiaan Alexander Van Dalen, bo o nim mowa stanął w tym tygodniu przed sądem na Malcie, ale jak na razie nie przyznał się do żadnego z siedmiu stawianych mu zarzutów. Jak wynika jednak z dowodów, Holender mieszkający na stałe na Malcie jest winny, choć na ostateczny wyrok będziemy musieli jeszcze poczekać. Na chwilę obecną sędzia Charmaine Galea nakazała, aby oskarżony pozostał w areszcie przynajmniej na czas przesłuchań wszystkich świadków, co zapobiegnie matactwie w śledztwie. Dodatkowo zostały zabezpieczone aktywa zarówno jego, jak i jego małżonki, pozostawiając na ich kontach jedynie 13 tysięcy euro.

Jak działał oskarżony? Otóż jego sposób polegał na tym, że podpinał on ważnych klientów firmy pod swoje konto, oczywiście fałszując dokumenty, przez co spływały na niego ogromne prowizje. Sposób prosty, a zarazem jakże skuteczny. Na dzień dzisiejszy nie wiemy jeszcze, co stało się ze zrabowanymi pieniędzmi, choć są już pewne domysły. Wiele wskazuje na to, że 35 tysięcy euro trafiło na konto jego żony na Filipinach. Z reszty najprawdopodobniej sfinalizował budowę swojej posiadłości. Poza tym spore wątpliwości budzą także ostatnio zakupione przez niego antyki.